Sesja urodzinowa to jeden z tych pomysłów, które często odkładamy „na później”. Bo nie ma czasu, bo jeszcze schudnę, bo może za rok. A potem mijają kolejne urodziny i zostają tylko zdjęcia z telefonu, zdmuchnięta świeczka i szybkie „sto lat”. A przecież urodziny to idealny moment, żeby zatrzymać się na chwilę i zrobić coś dla siebie.
Coraz częściej na sesje urodzinowe trafiają do mnie osoby, które chcą czegoś więcej niż klasycznego portretu. Chcą historii. Klimatu. Emocji. I dokładnie taka była sesja Diany, która… przyleciała na zdjęcia aż z Mołdawii. Tak, dobrze czytasz. Sesja była dla niej na tyle ważna, że spakowała walizkę i przyleciała specjalnie na ten dzień.
Studio, plener… a może jedno i drugie?
Jedno z najczęstszych pytań, które słyszę: gdzie najlepiej zrobić sesję urodzinową? Odpowiedź brzmi: to zależy od Ciebie.
- Studio daje kontrolę, intymność i ponadczasowość. Światło, stylizacja, każdy detal jest dopracowany. To świetna opcja, jeśli marzysz o eleganckich, kobiecych portretach albo bardziej artystycznym klimacie.
- Plener to swoboda, ruch, natura i oddech. Idealny, jeśli chcesz luzu, wiatru we włosach, spaceru, śmiechu i autentycznych momentów.
- Studio + plener? To mój osobisty faworyt. Dwa zupełnie różne światy w jednej sesji. Różnorodność, która daje ogromne możliwości i sprawia, że zdjęcia naprawdę opowiadają historię.
Diana zdecydowała się właśnie na połączenie obu opcji. Zaczęłyśmy spokojnie w studio, a potem wyszłyśmy w plener. Bez pośpiechu, bez presji. Z przestrzenią na rozmowę, śmiech i bycie sobą.
Sesja jako prezent (nie tylko urodzinowy)
Sesja urodzinowa to piękny prezent – od kogoś bliskiego albo… od samej siebie. Nie musi być „idealnie”. Nie trzeba umieć pozować. Wystarczy chęć, żeby na chwilę stanąć w centrum własnej uwagi.
Historia Diany tylko to potwierdza. Jeśli ktoś decyduje się przylecieć na sesję z innego kraju, to znaczy, że to nie są „tylko zdjęcia”. To doświadczenie. Pamiątka. Moment zatrzymany na dłużej.
Jeśli więc zastanawiasz się, czy sesja na urodziny to dobry pomysł – odpowiem krótko: bardzo dobry. A resztę możemy dopasować już razem. Studio, plener… albo oba.























